Żurek


Cześć! W internecie można znaleźć mnóstwo wykwintnych wersji tego dania, ale często zapominamy, że tak na prawdę żurek to danie staropolskie. Podam Ci dzisiaj przepis na podstawowy żurek (bez żadnych chrzanów śmietanek itp.- nie lubię chrzanić bez sensu) z "puree" ziemniaczanym zwanym po śląsku sztamfki. Ten przepis podała mi mama i sprawdza się za każdym razem. A ten czosnek... Mmm pychotka :D


Żurek

 ok. 2 godz.

ilość porcji: 6-7 os.

Składniki
40 dag wędzonych żeberek
300 ml zakwasu "Żur śląski" (sprawdź go: on musi być gęsty)
2 l wody
na 2 l wody 7-8 ząbków czosnku
pół krążka kiełbasy podwawelskiej
sól, pieprz

ziemniaki:
1 cebula (pokrojona w kostkę)
50 g masła
sól

*Opcjonalnie:*
ugotowane jajko, suszone grzyby itp. (według upodobań, ja się  to nie bawię :D)

1. Włóż żeberka do dużego garnka, zalej wodą i gotuj przez ok. 1,5 h (aż mięsko zmięknie)

2. Gotowe żeberka wyciągnij z garnka (Nie wylewaj wody!) obierz z kości i pokrój w kostkę.

4. Kiełbasę pokrój w kostkę i dodaj razem z mięsem do wody.

5. Wlej 250 ml - 300 ml gęstego zakwasu. Zagotuj. Dodaj zmiażdżony czosnek, pół łyżeczki soli i szczyptę pieprzu. Zamieszaj.

6. Ugotowane ziemniaki, zgnieć i dodaj soli. 

7. Na patelni usmaż poszatkowaną wcześniej cebulę aż będzie mieć złoty kolor. Dodaj do ziemniaków i zamieszaj.

8. Ziemniaki daj na talerz i nalej zupy.

GOTOWE!

Bon appetit!
             ~Ewe


Jeżeli masz jakieś pytania, uwagi, a może pochwały to zostaw komentarz. 
Podziel się swoimi pomysłami.

Burrito


Wybaczcie, że tak długo musieliście czekać na kolejny przepis, ale jak mówiłam nie prowadzę tego bloga z powodu braku zajęć w życiu, wręcz odwrotnie. Daję sobie tutaj przepisy dlatego, żeby móc te swoje zajęcia robić, ułatwić sobie życie.

Tym razem  "EweBurrito". Nie wiem jak smakuje prawdziwe burrito, ale mnie ten smak całkowicie zadowala. Plus jest mega łatwy.

Penne z tuńczykiem



Dzisiaj na obiadek zaserwowałam rodzince makaron penne z tuńczykiem w sosie pomidorowym. Jest to na prawdę łatwe i przede wszystkim tanie danie. Ja za składniki zapłaciłam max. 25 zł.  Bardzo dobrze sprawdza się na domówkach ( no chyba, że ktoś nie lubi ryb/tuńczyka, to wtedy odstawiamy trochę makaronu i robimy osobne "danie" - makaron z serem białym, cukrem i cynamonem, a to polane jest jeszcze roztopionym masełkiem. Też dobre ;] )


Chilli con carne



Kuchnia a'la mexicana dla pikantożerców.
Nie miej mi za złe, że daję tylko zwyczajne zdjęcie chilli z bułką, ale nie mam czasu na wygłupianie się ze zdjęciami z góry, z boku, z dołu i od dupy strony no bo po co? :D 
Tak powinno wyglądać na końcu gotowania. Jeżeli wyjdzie niebieskie to trudno, zaprosisz teściów na smerfne hity.

Leniwy łakomczuch

Cześć, jestem Ewe. 
Nie jestem profesjonalnym kuchmistrzem. Gotuję tak jak mi pasuje i jak nauczyła mnie mama.  Jestem leniwym łakomczuchem o dużej rodzinie. Stworzyłam tego bloga tylko 
i wyłącznie dla siebie. 

Wiecznie traciły mi się karteczki z przepisami, a potem musiałam na nowo szukać 
przepisów oraz smaku we wszystkich potrawach, które robiłam.

Przepisy, które pojawią się tutaj od czasu do czasu, nie będą wykwintne, idealne do podania w restauracji pięciogwiazdkowej. Będą dosyć proste, czasami niekoniecznie zdrowe,  na pewno w miarę tanie i ogólnodostępne, a najważniejsze, że będą zrobione tak by smakowało wszystkim.

Dałam ten blog jako publiczny, bo jestem osobą, która lubi się dzielić.
Mam nadzieję, że sobie nawzajem pomożemy.

Pierwszy przepis pojawi się już jutro.
~Buziaky, Ewe!

Przepisy