Przepisy

Lasagne



Ho ho.. Dawno mnie tu nie było.. Jeżeli ktoś czyta mojego bloga to przepraszam za to, że musiał czekać. W ramach przeprosin, chciałam podzielić się z Wami pomysłem na Lasagnie. Powiem szczerze. Miałam na początku z nią problem, bo zawsze wychodziła mi bardziej serowa zapiekanka niż lasagne. Stwierdziłam, że musiałam coś popieprzyć z proporcjami i robiłam to w kółko i w kółko, aż w końcu załapałam. Tu się trochę poczytało, tu zobaczyło i jest.

Dla tych, którzy są tu pierwszy raz chciałam powtórzyć, że to nie jest blog kulinarny, w którym będę chwalić się swoimi umiejętnościami kulinarnymi, robić rzeczy idealne i autentyczne. Znajdują się tu przepisy potraw, które sobie zbieram żeby nie zapomnieć na przyszłość a, że jestem skąpa i leniwa, moje przepisy są wykonane w większości na skróty i tanim kosztem, ale przysięgam, że są pyszne.


Moja danie, nie jest dosłownie takie jak robią w Italii, jest to bardziej wersja spolszczona, ale jest na tyle tanie, dobre i duże, że spokojnie nakarmi pięć dorosłych osób.

Lasagne

ok. 1.5 godz.

ilość porcji: 6-7 os.



Składniki:

-sos boloński
1 kg mięsa mielonego (ja wybrałam wołowo-wieprzowe)
1 duża posiekana w kosteczkę cebula
3 posiekane ząbki czosnku
1 sos boloński Knorr (wykonać jak na opakowaniu)
1 szklanka bulionu warzywnego
1 puszka krojonych pomidorów
3 łyżki koncentratu pomidorowego
bazylia, oregano
dwie łyżki oleju słonecznikowego

-sos beszamelowy
0.5 l mleka ( w ostateczności może być woda)
mąka pszenna
70g masła
liść laurowy
3 kulki ziela angielskiego
 pół łyżeczki gałki muszkatołowej (opcjonalnie)
bazylia, oregano
sól, pieprz

+dodatkowo
ser ( ja użyłam kostkę goudy)
makaron lasagne (ja użyłam Lubelli)
papryka słodka
woda

Nie używam parmezanu, jest drogi, a nie używam go za często. Jeżeli go posiadasz, możesz swobodnie go użyć.

Warstwy lasagni ( czyli mięso, makaron i sos) możemy wykonywać po kolei, nic się nie stanie jeżeli trochę odstaną, bo i tak wszystko podgrzeje się w piekarniku, więc nie musisz robić wszystko na raz jeżeli jest to dla Ciebie za trudne.


1. Zacznijmy od makaronu. Włącz wodę na makaron, dodając łyżkę oleju i łyżeczkę soli (Daj przykrywkę na wierzch garnka, wtedy woda się szybciej zagotuje. Oszczędność przede wszystkim - sama o tym często zapominam;). 

Jak już woda się zagotuje wrzucaj POJEDYNCZO (inaczej się skleją) płaty makaronu  Max. 6 sztuk za jednym razem.Gotuj je do momentu aż zaczną się być elastyczne i się uginać pod wpływem ruchu ( tak ok.3-4 minuty). 

Przygotuj sobie miskę z zimną wodą i po wyciągnięciu wrzuć do niej makaron, porozdzielaj palcami i zostaw. Przygotuj makaron na 3 warstwy.

  
2. Czas na mięso. Jeżeli już masz gotowy bulion i sos boloński ( jak nie, zrób go teraz). Zacznij siekać cebulę i czosnek. Wyciągnij większy garnek,wlej ze 2- 3 łyżki oleju. Gdy olej będzie już nagrzany wsyp cebulę i czosnek. Podsmaż ją z parę minut aż się przyrumieni (nie spali :P). Dodaj mięso mielone. Usmaż mięso rozdzielając co jakiś czas większe kawałki. 

Jeżeli pojawi się "woda" - masz dwie opcje: jeżeli chcesz mieć mniej tłuszczu możesz usunąć nadmiar, ale uważaj potem, żeby nie przypalić mięsa lub możesz zostawić aż się wymiesza z resztą składników. Ja zostawiłam.

Kiedy mięso już będzie usmażone dodaj pomidory, sos boloński i bulion. Zamieszaj. Dodaj koncentrat i ponownie zamieszaj. Teraz jest czas na przyprawianie. Wsyp po łyżeczce bazylii i oregano. Spróbuj. Jeżeli jest mało słone dodaj soli itp. Po prostu dopraw według własnych upodobań.


4. Nastaw piekarnik na 200 st. Celciusza. Niech się nagrzeje. 

5. Teraz beszamel. Mleko zagotuj, aż do momentu uzyskania małej pianki na wierzchu mleka. ( nie pozwól, żeby zaczęło rosnąć). 

Uważaj, teraz dosyć trudny moment. W innym garnku rozpuść masło. Jak się rozpuści dodawaj po łyżce mąki aż do uzyskania zasmażki. Kiedy ją uzyskasz. Dodawaj po jednej chochli gorącego mleka i szybko mieszaj żeby nie mieć grudek. Dodawaj tak po jednej chochli aż i mieszaj energicznie.  Powinno mieć to konsystencję sosu. 

(Zrobiły Ci się grudki? Nie szkodzi. Po prostu przelej całość przez sitko, wtedy sos zostanie, a nie będzie grudek)

 Wrzuć liść laurowy i ziele. Dopraw : sól (tak żeby miał słonawy posmak, ale nie przesadź), oregano, bazylia i gałka (tego tylko mała szczypta). W momencie kiedy sos trochę zgęstnieje ściągnij z ognia. Wyciągnij liść i ziele.


6. Teraz zacznij układać warstwy w naczyniu, w którym będziesz piec. 

Makaron > Mięso > Sos > Ser> Makaron> Mięso > Sos> Ser> Makaron> Sos> Ser

7. Posyp z góry, papryką słodką, bazylią i oregano. Przykryj naczynie sreberkiem. 
I włóż na ok 25 minut do piekarnika. Temperaturę piekarnika zmniejsz na 180 st.

To tyle. 

Bon appetit!
             ~Ewe





Jeżeli masz jakieś pytania, uwagi, a może pochwały to zostaw komentarz. 

Podziel się swoimi pomysłami.

Żurek


Cześć! W internecie można znaleźć mnóstwo wykwintnych wersji tego dania, ale często zapominamy, że tak na prawdę żurek to danie staropolskie. Podam Ci dzisiaj przepis na podstawowy żurek (bez żadnych chrzanów śmietanek itp.- nie lubię chrzanić bez sensu) z "puree" ziemniaczanym zwanym po śląsku sztamfki. Ten przepis podała mi mama i sprawdza się za każdym razem. A ten czosnek... Mmm pychotka :D

Burrito


Wybaczcie, że tak długo musieliście czekać na kolejny przepis, ale jak mówiłam nie prowadzę tego bloga z powodu braku zajęć w życiu, wręcz odwrotnie. Daję sobie tutaj przepisy dlatego, żeby móc te swoje zajęcia robić, ułatwić sobie życie.

Tym razem  "EweBurrito". Nie wiem jak smakuje prawdziwe burrito, ale mnie ten smak całkowicie zadowala. Plus jest mega łatwy.

Penne z tuńczykiem



Dzisiaj na obiadek zaserwowałam rodzince makaron penne z tuńczykiem w sosie pomidorowym. Jest to na prawdę łatwe i przede wszystkim tanie danie. Ja za składniki zapłaciłam max. 25 zł.  Bardzo dobrze sprawdza się na domówkach ( no chyba, że ktoś nie lubi ryb/tuńczyka, to wtedy odstawiamy trochę makaronu i robimy osobne "danie" - makaron z serem białym, cukrem i cynamonem, a to polane jest jeszcze roztopionym masełkiem. Też dobre ;] )


Chilli con carne



Kuchnia a'la mexicana dla pikantożerców.
Nie miej mi za złe, że daję tylko zwyczajne zdjęcie chilli z bułką, ale nie mam czasu na wygłupianie się ze zdjęciami z góry, z boku, z dołu i od dupy strony no bo po co? :D 
Tak powinno wyglądać na końcu gotowania. Jeżeli wyjdzie niebieskie to trudno, zaprosisz teściów na smerfne hity.

Leniwy łakomczuch

Cześć, jestem Ewe. 
Nie jestem profesjonalnym kuchmistrzem. Gotuję tak jak mi pasuje i jak nauczyła mnie mama.  Jestem leniwym łakomczuchem o dużej rodzinie. Stworzyłam tego bloga tylko 
i wyłącznie dla siebie. 

Wiecznie traciły mi się karteczki z przepisami, a potem musiałam na nowo szukać 
przepisów oraz smaku we wszystkich potrawach, które robiłam.

Przepisy, które pojawią się tutaj od czasu do czasu, nie będą wykwintne, idealne do podania w restauracji pięciogwiazdkowej. Będą dosyć proste, czasami niekoniecznie zdrowe,  na pewno w miarę tanie i ogólnodostępne, a najważniejsze, że będą zrobione tak by smakowało wszystkim.

Dałam ten blog jako publiczny, bo jestem osobą, która lubi się dzielić.
Mam nadzieję, że sobie nawzajem pomożemy.

Pierwszy przepis pojawi się już jutro.
~Buziaky, Ewe!